Uważajmy na fałszywe Miłosierdzie!

„Miłosierdzie Boże – owszem – jest dostępne dla każdego, ale jego warunkiem jest miłość: do Boga, tę cechuje wiara, przestrzeganie przykazań i unikanie grzechu; oraz do ludzi. Ta druga często jest trudniejsza, gdyż żeby była prawdziwa, musi wymagać i nie znosić kompromisu. Nie jest dziś łatwo upominać grzeszących (na przykład żyjące w konkubinacie dzieci) czy pouczać nieumiejętnych, a przecież tego od nas wymaga miłosierdzie – jeszcze bardziej wymagające niż miłość.”

więcej TUTAJ

Reklamy
Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

niepokojące słowa w Katechizmie

art. 675 Katechizmu Kościoła Katolickiego mówi:

„Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących (Por. Łk 18, 8; Mt 24, 12). Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię (Por. Łk 21,12; J 15,19-20) odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele (Por. 2 Tes 2, 4-12; 1 Tes 5, 2-3; 2 J 7; 1 J 2, 18. 22)”.

677 Kościół wejdzie do Królestwa jedynie przez tę ostateczną Paschę, w której podąży za swoim Panem w Jego Śmierci i Jego Zmartwychwstaniu (Ap 19, 1-9). Królestwo wypełni się więc nie przez historyczny triumf Kościoła (Ap 13, 8) zgodnie ze stopniowym rozwojem, lecz przez zwycięstwo Boga nad końcowym rozpętaniem się zła (Ap 20, 7-10) , które sprawi, że z nieba zstąpi Jego Oblubienica (Ap 21, 2-4). Triumf Boga nad buntem zła przyjmie formę Sądu Ostatecznego (Ap 20, 12) po ostatnim wstrząsie kosmicznym tego świata, który przemija (2P 3, 12-13).

Na co, Chrystus w Ewangelii odpowiada:

Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (…) Do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” (Mt 10,22 i 32-33)

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

nawróciłem się w wieku 22 lat …

„Jezus wyciągnął mnie z grobu. Moim grobem było życie bez sakramentów, życie w konkubinacie, zniewolenie grzechem nieczystości. To przez ten grzech odpadłem z Kościoła. Nie zaufałem Bogu i walczyłem sam. Szarpałem się. Chciałem zerwać z nałogiem, ale nie potrafiłem. Zły duch wmawiał mi, że jestem nikim. Biegałem do spowiedzi, próbowałem żyć w czystości i za każdym razem upadałem. W końcu uznałem, że to nie ma sensu. Że ja do tego Kościoła nie pasuję. Nie jestem godny, by do niego chodzić.”

więcej TUTAJ

vintage rosary beads on old books

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Mili ludzie nie przychodzą do Boga, ponieważ myślą, że są dobrzy dzięki swym własnym zasługom lub że są źli na skutek dziedzicznych instynktów. Jeśli są dobrzy, wydaje im się, że należy im się za to uznanie, jeśli są źli, zaprzeczają, iż jest tak na skutek ich własnej winy. Mówią, że są dobrzy dzięki własnej wielkoduszności, a jeśli są źli, dzieje się tak, gdyż nie powodzi im się gospodarczo lub gdyż odziedziczyli złe geny po swoich dziadkach.

Mili ludzie rzadko przychodzą do Boga; swoją moralność czerpią od społeczeństwa, w którym żyją. Podobnie jak faryzeusze przed świątynią, mili ludzie postrzegają samych siebie za bardzo przyzwoitych obywateli. Testem ich cnoty jest elegancja; moralność postrzegają w kategoriach estetycznych; to, co brzydkie, uważają za złe. Każdy ich ruch podyktowany jest nie miłością dobra, ale wpływem epoki, w której żyją. Dbają o swój intelekt: przejawia się to w znajomości bieżących wydarzeń; czytają tylko bestsellery, lecz ich serca nie znają dyscypliny. Mówią, że chodziliby do kościoła, gdyby tylko Kościół był czymś lepszym – lecz nigdy nie sprecyzują, o ile lepszy musiałby być Kościół, aby do niego dołączyli. Czasem potępiają wielkie grzechy społeczne, takie jak morderstwo; sami nie odczuwają pokusy w tym kierunku, ponieważ obawiają się potępienia spadającego na tych, którzy je popełniają.

Ponieważ nie popełniają tych grzechów, które potępia społeczeństwo, uciekają przed wyrzutami sumienia i uważają się za ludzi dobrych w całym tego słowa znaczeniu.

Źródło: „Peace of Soul”, 1950r., str. 73-74.

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

kryzys wiary …

Wśród was są jednak tacy którzy nie wierzą.” (J 6,64).
Wiara domaga się ciągłej współpracy z łaską. Jeśli jej nie ma, to wierze grozi śmierć.

W życiu człowieka mogą pojawić się trudności w wierze. Pierwszą z nich są wątpliwości. Często wynikają one nie tyle z rozumowego zakwestionowania jakichś prawd, ile raczej utraty bliskiej więzi z Chrystusem, zaniedbanie modlitwy, zaniedbania życia sakramentalnego zwłaszcza regularnej spowiedzi i Komunii świętej, zaniedbania lektury Pisma Świętego. Gdy taki stan trwa dłużej, pojawia się osłabienie wiary, a w końcu jej całkowita utrata, powiązana najczęściej z trwaniem w grzechu.

wiara

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

zapaść cywilizacji …

„Jest cechą charakterystyczną każdej zepsutej cywilizacji, że wielkie masy ludzi nie są świadome tragedii. Ludzkość w kryzysie jest na ogół niewrażliwa na powagę czasów, w których żyje.

Ludzie nie chcą uwierzyć, że ich własne czasy są złe, częściowo, dlatego, że nie mają standardu poza sobą, aby zmierzyć moralność ich czasów. Jeśli ludzie nie ma ustalonej koncepcji sprawiedliwości, to jak będą wiedzieć, że jest ona naruszona?

Tylko ci, którzy żyją wiarą, naprawdę wiedzą, co dzieje się na świecie; wielkie masy bez wiary są nieświadome zachodzących niszczycielskich procesów, ponieważ utraciły wizję wysokości (nieba), z której spadły.”

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Dzień siódmy

Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje,
i zanurz je w miłosierdziu moim (…).

Dusza, która wysławia dobroć swego Pana,
Jest przez Niego szczególnie umiłowana.
Jest zawsze bliską zdroju żywego
I czerpie łaski z miłosierdzia Bożego.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze ciche, które wysławiają i czczą
największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje – które są zamknięte w
najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich są pełne uczynków
miłosierdzia, a dusze ich, przepełnione weselem, śpiewają pieśo miłosierdzia Najwyższemu.
Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyły, niech się spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział, że: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje – ja sam bronić będę w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały. Amen.

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz