Skąd się biorą „ateiści”?

Każdy, kto jest poważnie zaangażowany w badania naukowe staje się przekonany, że prawa natury manifestują istnienie ducha znacznie wyższego od człowieka, takiego w obliczu, którego my z naszym skromnymi możliwościami musimy czuć się pokornie „. – Albert Einstein

„Everyone who is seriously engaged in the pursuit of science becomes convinced that the laws of nature manifest the existence of a spirit vastly superior to that of men, and one in the face of which we with our modest powers must feel humble.” – Albert Einstein

Wobec takiej harmonii w kosmosie, którą ja, z moim ograniczonym ludzkim umysłem, jestem w stanie rozpoznać, są jeszcze ludzie, którzy twierdzą, że nie ma Boga, ale to, co mnie naprawdę denerwuje, to fakt, że cytują mnie za poparcie takich poglądów.

„In the view of such harmony in the cosmos which I, with my limited human mind, am able to recognize, there are yet people who say there is no god. But what makes me really angry is that they quote me for support of such views.” – Albert Einstein

Jeśli niezaprzeczalny geniusz nauki XX wieku tak mówi, to skąd się biorą ateiści?

Klasyfikacja tzw. ateistów:

1 – ateiści moralni

a – z powodu swoich własnych grzechów i problemów moralnych,

Ci, tzw. ateiści, nie umiejąc sobie poradzić z własnym słabościami, i nie chcąc odrzucić grzechu odrzucają Prawo Boże, a co za tym idzie Kościół, który to Prawo przypomina, a w końcu i Boga, Który jest ostatecznym Gwarantem tego prawa,

b – zgorszeni grzechami innych, to ateiści, którzy zgorszyli się niemoralnym postępowaniem wierzących, lub co gorsza księży. Oczywiście „biada gorszycielom”, ale i biada łatwo gorszącym się, bo „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”…  Żaden grzech innego człowieka nie jest usprawiedliwieniem moich własnych grzechów, ani tym bardziej nie jest argumentem na nieistnienie Boga.

c – ateiści obrażeni na Pana Boga, bo nie spełnił jakiejś ich zachcianki. To liczna grupa odpadłych katolików, którzy są przekonani, że Bóg jest czarodziejem na ich usługach i kiedy nie spełnia ich próśb, to się na Niego obrażają, a w końcu Go odrzucają.

2 – ateiści z lenistwa i wygodnictwa – „nie chce mi się”, jeszcze mam czas, jeszcze zdążę, nie ma sobie na razie, co głowy zawracać. Niestety jest to grupa najliczniejsza. Jest go efekt lenistwa, niefrasobliwości, wygodnictwa, zaniedbania i głupoty, która prowadzi do utraty wiary. Ten rodzaj ateizmu rodzi się bardzo powoli, ale jest chyba najtrudniejszy do leczenia.

3 – ateiści ekonomiczni – opłaca się deklarować, jako niewierzący. W tej grupie można wyróżnić

pseudo ateistów, lub kryto-ateistów, którzy oficjalnie deklarują się, jako niewierzący, ale w ukryciu praktykują i chrzczą dzieci, posyłają np. do I Komunii, chociaż dla korzyści ekonomicznych, oficjalnie nie wierzą.

– druga podgrupa, to ci, którzy odkładają powrót do Boga „na lepsze czasy” i na razie „nie wierzą i nie praktykują”, ale oczekują na zmianę sytuacji.

4 – ateiści satanistyczni, którzy bluźnią Bogu z całą świadomością, a nawet przyjemnością. Tych nawet trudno byłoby nazwać ateistami, bo oni -jak szatan- są świadomi istnienia Boga, ale Go wprost nienawidzą.

Ale są też wszelkie możliwe kombinacje powyższych grup i postaw.

Ostatecznie to nieważne, do której grupy osoba -deklarująca się, jako ateista- należy. Szatan cieszy się z każdego, kto -z jakiegokolwiek powodu- odrzuca Boga.

„Nie ma Boga, powiedział głupi w sercu swoim”. (Ps 53,2)

I to jest właśnie sytuacja coraz większej grupy ludzi we współczesnym świecie. Coraz więcej ludzi odrzuca Boga, uznaje Jego nieistnienie, lub bezmyślnie o Nim zapomina, bo są po prostu głupi.

Reklamy
Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

zacznij od siebie …

Obrazek | Opublikowano by | Dodaj komentarz

zanim zdeklarujesz, że jesteś niewierzący …

Zanim wyrzekniesz się Boga, zapytaj samego siebie, dlaczego się Go wyrzekasz. Czy czynisz to może z powodu sposobu, w jaki żyjesz?

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

sąd

Bóg osądzi mnie nie za to, co i ile miałem, ale za to jak tego używałem.

Nie osądzi mnie za to, kim byłem i jaki miałem tytuł, jakie zaszczyty, ale za to, JAKI byłem dla ludzi.

Nie osądzi mnie za to ile zarabiałem i co osiągnąłem, ale za to czy dzieliłem się posiadanymi dobrami.

Bóg nie osądzi mnie z tego, co mówiłem, jakie piękne kazania głosiłem, jakie głębokie myśli publikowałem na Facebooku, ale z tego czy zachowywałem Jego przykazania; przykazanie miłości Boga i bliźniego.

A właściwie mówiąc to nawet nie Bóg mnie osądzi, bo osądzę sam siebie …Zobaczę bowiem wtedy z całą ostrością wszystko to, czego teraz widzieć nie chcę!

Opublikowano Refleksje | Otagowano , , | Dodaj komentarz

psalm 103

Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.

Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.

Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi, *
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

Wie On, z czegośmy powstali, *
pamięta, że jesteśmy prochem.
Dni człowieka są jak trawa, *
kwitnie on jak kwiat na łące.

Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika *
i wszelki ślad po nim ginie.

Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Opublikowano Pismo Święte | Dodaj komentarz

prawda i dobro nie podlega głosowaniu …

„Zasady moralne nie zależą od większości głosów.
Zło jest złem, nawet jeśli wszyscy są źli.
Prawda jest prawdą, nawet jeśli wszyscy się mylą.
Abp. Fulton J. Sheen, 1953

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

oczyszczenie …

Oczyść mnie Panie z tego wszystkiego, co nie jest we mnie Tobą, co nie jest we mnie Twoim obrazem i podobieństwem.

Wypal wszystko, co sprzeciwia się upodobnieniu się do Chrystusa !!! Inaczej nie będę mógł wejść do radości zjednoczenia z Tobą.

Do chwały zmartwychwstania możemy być doprowadzeni jedynie przez krzyż i Mękę Jezusa Chrystusa. A krzyż i męka to znaczy: „Eloi, Eloi lama sabahtani?” – Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił? Ale także: „w ręce Twoje oddaję ducha mego.”

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz