Rok Miłosierdzia – I – Sakrament Miłosierdzia

Ojciec Święty Franciszek przewodniczył Mszy św. oraz uroczystemu otwarciu Drzwi Świętych w bazylice watykańskiej w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP we wtorek 8 grudnia o godz. 9.30. Ten fakt -rozpoczęcie Jubileuszowego Roku Miłosierdzia- zaprasza nas do pochylenia się nad ową ogromną Tajemnicą Miłosiernego Boga, Który „nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.” (J 3:17)

I – Sakrament Miłosierdzia

W związku z tym rozpoczynającym się Jubileuszowym Rokiem Miłosierdzia proponuję nową serię rozważań dotyczącą jednego z najważniejszych elementów naszej wiary, a mianowicie Sakramentu Pojednania. Można chyba powiedzieć, że po Eucharystii – Sakramencie Miłości par excellence, w którym sam Bóg daje się jako Pokarm na życie wieczne dla tych, których ukochał aż do śmierci, właśnie w Sakramencie Pojednania wyraża się ta Miłosierna Miłość Boga do człowieka.

Medytując i czcząc Miłosierdzie Boże nie możemy zapomnieć tego Sakramentu ustanowionego przez Chrystusa w dniu Zmartwychwstania (J 20:22-23) sakramentu, w którym najpełniej to Boże Miłosierdzie się wyraża i ukazuje. Bóg nie tylko daje nam swoje Ciało na pokarm, ale jednocześnie uzdalnia nas, czyni nas godnymi przyjęcia tego największego Daru. W Sakramencie Pojednania, zwanym popularnie spowiedzią, w sposób rzeczywisty usuwa, leczy w nas to, co mogłoby zagradzać, czy przeszkadzać nam w przyjmowaniu Jego Ciała. Oczywistym jest to, że najlepszym lekarstwem na każdą chorobę duszy jest On sam, Jego Ciało, czyli Eucharystia. Ale aby nam to lekarstwo nie zaszkodziło (kiedy przyjmujemy je w sposób niegodny), On sam dał nam możliwość przygotowania się do godnego i skutecznego przyjęcia Eucharystii. On sam uzdalnia nas do tego, aby lekarstwo Jego Ciała było jak najbardziej skuteczne dla naszego życia.

Papież Franciszek nazwał Kościół „szpitalem polowym„, w którym każdy może znaleźć ratunek i pomoc, uleczenie swoich chorób i ran. Niewątpliwie najważniejszym miejscem w tym szpitalu polowym jest „oddział intensywnej terapii„, czyli Sakrament Pojednania, gdzie dokonuje się nie tylko, lub nie tyle cud odpuszczenia grzechów, co raczej cud leczenia , uzdrowienia ludzkiej duszy poranionej grzechami. Oczywiście cud taki nie dokona się automatycznie i wbrew woli człowieka. Dlatego konieczne jest jednak moje osobiste zaangażowanie i przede wszystkim rozpoznanie najpierw, że takiego leczenia potrzebuję.

Bardzo ważnym jest moje podejście i rozumienie tego sakramentu. Może warto więc przypominać ustawicznie czym naprawdę jest ten sakrament. Podstawowa definicja każdego sakramentu brzmi: sakrament to:

– ustanowiony przez Chrystusa

– znak widzialny

– niewidzialnej łaski.

  • W przypadku sakramentu spowiedzi nie ma wątpliwości, że został on ustanowiony przez Zbawiciela właśnie w dniu Zmartwychwstania: „Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.” (J 20:19,22-23).  A skro został ustanowiony przez Chrystusa dla zbawienia to nie mogę twierdzić, że mnie jest on niepotrzebny,

  • Co jest znakiem widzialnym tego sakramentu? Są nim słowa absolucji, wypowiadane przez kapłana czyli słowa rozgrzeszenia: „Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna, i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Te właśnie słowa sprawiają, że dokonuje się cud uleczenia duszy.

Warto sobie uświadomić kilka podstawowych faktów. Po pierwsze to nie kto inny, ale Bóg, Ojciec Miłosierdzia odpuszcza nam grzechy i leczy naszą chorobę. Po drugie, to „leczenie duszy” dokonuje się mocą Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, bo oto w tych dwóch wydarzeniach okazuje się miłosierna Miłość Boga do człowieka. Co więcej jest to działanie Ducha Świętego i to On został posłany aby odpuszczać grzechy i leczyć rany, które my sami zadaliśmy sobie swoimi grzechami. Bardzo często zastanawiamy się: czy otrzymam rozgrzeszenie, czy jestem godny, co pomyśli ksiądz, któremu wyznam swoje grzechy? Odpowiedź na te pytania jest tylko jedna: „Jeśli jest we we mnie szczery żal i postanowienie poprawy to nie ma takiej możliwości, żeby Duch Święty nie zlał w moją duszę łaski leczącej.” Nie ma takiej możliwości, żeby nie dokonał się cud „uleczenia”. Co więcej to sakramentalne leczenie dokonuje się w Kościele i „przez posługę Kościoła”. Nie jest to prywatna sprawa księdza czy penitenta, ale sakramentalne rozgrzeszenie (mimo, że dokonuje się nie publicznie i jest objęte tajemnicą) ma wymiar wspólnotowy. Przez moje grzechy nie tylko obraziłem Kochającego Ojca, nie tylko obraziłem lub skrzywdziłem ludzi, nie tylko sobie zadałem rany ale także wyrządziłem szkodę Kościołowi: mojej Matce i Oblubienicy Chrystusa. Dlatego to właśnie Chrystus zlecił posługę pojednania Kościołowi i w Kościele. Jest tak też i dlatego, że nawet najbardziej ukryte i skryte grzechy mają zawsze szerszy, wspólnotowy wymiar.

  • I ta właśnie -pochodząca od Ojca, wysłużona przez Chrystusa na krzyżu i udzielana mocą Ducha Świętego- łaska lecząca jest ową „niewidzialną łaską” Sakramentu Pojednania. My jej nie widzimy nie tylko dlatego, że ma ona naturę duchową, ale  bardzo często dlatego, że nie chcemy jej widzieć, że traktujemy Sakrament Pojednania jedynie jako sakrament obmywający nas z grzechów na kilka dni: „Na święta warto się wyspowiadać. Dziecko idzie do I Komunii, więc aby mu nie było przykro, to i ja do Komunii przystąpię, a więc trzeba się oczyścić. Poproszono mnie na ojca chrzestnego (matkę chrzestną) więc trzeba iść do spowiedzi, bo kartkę muszę mieć podpisaną …”. I wtedy ta łaska sakramentalna nie leczy mnie z niczego, a co najwyżej oczyszcza powierzchownie (o ile w ogóle) z grzechów, abym niby był godny Komunii … Takie myślenie -niestety dosyć częste- powoduje, że tracimy tak wiele z sakramentu, który miał nam przywrócić zdrowie. Można nawet obrazowo powiedzieć, że takie ograniczone rozumienie sakramentu powoduje, iż zamiast leczyć się dogłębnie, przyjmujemy tylko „duchową aspirynę”.

Warto o tym pamiętać przystępując do spowiedzi, że nie ma ona być jedynie „chwilowym prysznicem” obmywającym mnie z brudu, ale ma być przede wszystkim leczeniem.

Najpierw trzeba więc zobaczyć, że sam Zbawiciel wielokrotnie na kartach Ewangelii odpuszcza grzechy i zawsze z tym faktem złączone jest uzdrowienie człowieka, któremu grzechy zostają odpuszczone.

W 9 rozdziale Ewangelii wg. św. Mateusza mamy:

Oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!” Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.” (Mt 9:2-8). To samo wydarzenie opisuje św. Łukasz (5:17-26) i Marek (2:1-12).

Zawsze odpuszczenie grzechów jest złączone z uzdrowieniem. Tylko od mojego nastawienia zależy jak głębokie uzdrowienie dokona się w Sakramencie Miłosierdzia Bożego.

Z tym sakramentem Bożego Miłosierdzia związanych jest wiele innych nieporozumień, ale o tym w kolejnych rozważaniach.

Reklamy

Informacje o komory

Absolutely not important
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miłosierdzie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s