… jedyny sposób na modlitwę to modlitwa …

” … modlitwa w sensie zjednoczenia z Bogiem jest czymś, co powoduje największe udręczenie. Musimy to robić dla Boga, lecz nie znajdziemy w tym żadnej satysfakcji, czegoś w rodzaju poczucia „Jestem dobry w modlitwie”, „mam niezawodną metodę”. Takie przekonanie byłoby zresztą katastrofalne, gdyż to, czego mamy się nauczyć, to nasza własna słabość, niemoc, bezwartościowość.”

więcej TUTAJ

John Chapman OSB, „Listy o modlitwie”

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

pomyśl dobrze co robisz?

Za jakiś czas (może już całkiem niedługo) staniesz przed Bogiem.

Z czym staniesz? Z twoją pychą i butą, z twoją arogancją i pewnością siebie, z twoją zarozumiałością, ordynarnością i chamstwem, z twoim egoizmem, egocentryzmem i skupieniem się wyłącznie na sobie samym? Ze twoim przekonaniem, że jesteś pępkiem świata i twoje sprawy są najważniejsze?

Z czym staniesz przed Bogiem?!

Nie wynoś się i nie wywyższaj, bo będziesz poniżony („Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Łk 14,11)

Miej dystans do siebie i nie myśl, że jesteś doskonały, nieomylny i zawsze pokrzywdzony.
Naucz się samokrytycyzmu i pokory, która jest prawdą (o Bogu, o ludziach i o tobie).
Życie poza prawdą, to życie w kłamstwie. A życie w kłamstwie to życie w niewoli, w ułudzie, w wyimaginowanym świecie … i kończy się zawsze „wielkim zaskoczeniem”.

To nieprawda, że musisz być ustawicznie „na topie”.
To nieprawda, że twoje szczęście i zadowolenie są najważniejsze.
To nieprawda, że jesteś ustawicznie krzywdzony i niedoceniany.
To nieprawda, że twój życiowy sukces i twój społeczny status jest najważniejszy.
To nieprawda, że najważniejsze jest samospełnienie i samorealizacja.

To wszystko jest kłamstwem! Są inne, o wiele ważniejsze wartości i ty musisz je odkryć.

Kiedy przyglądam się -niejako z boku- sobie i mojemu postępowaniu, kiedy widzę ogrom egoizmu, sobkostwa, pychy, zarozumiałości, miłości własnej, zazdrości, złośliwości, zawiści, … całe te pokłady nałogów i uzależnień, to z przerażeniem uświadamiam sobie jak wielkie i trudne będzie „wypalenie” tego wszystkiego w czyśćcu?! I to dopiero będzie prawdziwe zaskoczenie i „zdziwko niesamowite” !!!

A mnie się wydawało, że jestem pępkiem świata !!?!?!?!

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

jak dbać o … komputer ?

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie takie bardzo nośne i obrazowe porównanie.

Człowiek jest bardzo podobny w swojej strukturze do systemu komputerowego. Myślę, że analogię tę można pociągnąć dosyć daleko (oczywiście bez przesady) , ale jednak jest ona dosyć interesująca.

Komputer to zintegrowany układ hardware i software.

Kilka uwag rozwijających tę szeroką analogię:

Hardware to oczywiście nasze ciało. Tak jak w komputerze składa się on z wielu wzajemnie powiązanych części, które działają tylko wtedy gdy są porządnie złożone i kiedy się o nie dba, nie przeciąża i używa roztropnie.

Software to nasz psychika, nasza wiedza, nasza dusza. I tutaj także jest wiele wzajemnie współdziałających elementów.

Z najlepszym nawet hardware’m nic nie zrobisz nie mając dobrego software’u.

Ale i odwrotnie nawet najlepszy software jest bezużyteczny jeśli nie ma go na czym uruchomić.

Należy dbać o hardware i nie dopuszczać do jego zniszczenia, przegrzania czy zakurzenia, ale należy też dbać o „updejtowanie” i uzupełnianie naszego software’u.

Wśród elementów sofware’u najważniejszym jest oczywiście OS – Operational System – to jest nasza dusza, nasz rozum. Błędy w systemie operacyjnym grożą poważnymi konsekwencjami w funkcjonowaniu systemu, czasami prowadzą do zawieszenia, albo nawet całkowitego wysypania się całego systemu.

Niestety w przypadku systemu jakim jest człowiek trudno jest o zresetowanie, a czasami jest to nawet niemożliwe. I dlatego drugim najważniejszym elementem software’u (poza OS – systemem operacyjnym), elementem kluczowym, i bardzo delikatnym jest … ???? coś co nie dopuszcza do zaśmiecenia, czy załamania systemu. W komputerze jest to firewall i dodatkowe nakładki w postaci programów antywirusowych. Bez nich system jest narażony na łapanie wirusów i działanie hackerów.

W systemie jakim jest człowiek rolę obrony przed wirusami i hackerami pełni sumienie.

Kiedy kupujemy komputer ufamy producentowi, że firewall jest w nim dobrze skonfigurowany i że twórca systemu dołączył go do komputera właśnie po to, aby chronił komputer przed wirusami i hackerami. Wszelkie grzebanie w tym elemencie może się zemścić i to bardzo szybko: zawirusowaniem komputera i jego niezdolnością do normalnego funkcjonowania. Podobnie jest z programami antywirusowymi. Normalnie nie próbujemy ich „poprawiać” czy zmieniać.

Podobnie jest w każdym z nas. Twórca systemu komputerowego o nazwie „człowiek” zadbał o zapewnienie mu ochrony przed wirusami i hackerami dając każdemu z nas system obrony którym jest właśnie sumienie. Wszelkie próby grzebania i omijania sumienia kończą się bardzo tragicznie, najczęściej zawaleniem się życia.

Warto mieć zaufanie do Twórcy, do Stworzyciela, do Pana Boga, który dając nam sumienie chce nas zabezpieczyć przed katastrofą. Nie grzeb w swoim sumieniu, nie wyłączaj go, nie omijaj, nie zawieszaj działania firewall’u , bo skończy się to na pewno katastrofą. Nie udowadniaj Panu Bogu, że wiesz lepiej od Niego, co jest dla ciebie dobre, a co złe.

Czasami system się zamuli. Wiadomo, trzeba go wtedy zoptymalizować, poczyścić twardy dysk, wrzucić programy i pliki niepotrzebne, wyczyścić kosz, przeskanować antywirusem, usunąć trojany i robaki.

Do tego w naszym przypadku służy z spowiedź. To jest czyszczenie i optymalizacja systemu jakim jesteśmy. Bez tego system się muli, nie działa, traci sprawność, a czasami się po prostu sypie. Dlatego nie odsuwaj spowiedzi ma później. Im bardziej regularnie czyścisz i optymalizujesz system, im bardziej regularnie chodzisz do spowiedzi tym lepiej system działa. Nie lekceważ tego.

Wraz z wiekiem hardware jest coraz bardziej zużyty i chory, a wtedy odrzuca się coraz bardziej i coraz więcej niepotrzebnych aplikacji i programów, szczególnie „delejtuje” się wszystkie gierki, rozrywki i śmieci zawracające głowę i zajmujące pamięć. Człowiek upraszcza swoje życie i widzi to, co naprawdę jest istotne, a odrzuca to, co drugorzędne i zbędne.

Dbaj bardziej o siebie niż o swój komputer.

 

Opublikowano Refleksje | Dodaj komentarz

sens …

Jak w tym pogubionym i pokawałkowanym świecie znaleźć sens?
Jedynym sensem wszechświata jest jego Stworzyciel.

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Niedziela czytania Pisma Świętego

Czytaj Biblię

http://twojabiblia.pl/?page=tiles

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

dno …

Sam dotarłeś na dno swojej nędzy i grzechu, ale sam się z niego nie podniesiesz. Potrzebujesz Bożego Miłosierdzia.

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

oczyszczenie

Coraz więcej rzeczy i spraw „przesuwa się” do kategorii: niekonieczne, zbędne, mało ważne, nieistotne … nieinteresujące, a nawet nudne, drażniące, wkurzające …

Dlaczego tak jest? Czyżby dlatego, że Pan Bóg przygotowuje mnie do spraw ważniejszych?

Vanitas vanitatem et omnia vanitas …

Jedynym i ostatecznym celem mojego życia jest osiągnięcie zbawienia i wszystko inne temu ma być podporządkowane.

Jeśli o tym zapomnę, jeśli żyję dla czegokolwiek innego, jeśli staram się o majątek, zabiegam o sukces, o powodzenie, o cokolwiek innego, to moje życie staje się coraz bardziej wielką przegraną. A ja doświadczam coraz bardziej frustracji i rozgoryczenia.

Related image

Opublikowano Refleksje | 2 komentarze